W finansowo-bankowej rzeczywistości występuje wielu pośredników-specjalistów, chętnych pomóc nam w kalkulacjach i wyborze odpowiedniego dla nas kredytu konsolidacyjnego (ale i dowolnego innego kredytu). Nie jest to dziwne, skoro na rynku jest taka ilość ofert, zapotrzebowanie na znawców tematu jest także wysokie. Wiedza kosztuje dużo, a brak wiedzy jeszcze więcej. Posiadanie fachowej ekspertyzy jest bardzo ważne, ważnym jest jednak również umieć się z nią właściwie obchodzić. Wielu ekspertów przedstawia swoje zdanie niczym ewangeliczną prawdę objawioną, za którą podążyć powinniśmy jak posłuszne owieczki. Czasami czar pryska gdy dojdzie do spotkania dwóch takich ekspertów, jak mydlana bańka. Szczególnie dotyczy to młodych specjalistów ze świeżego naboru, z wielką energią i zapałem do pracy, acz niewielkim doświadczeniem, a także tym, którym nadmiar doświadczenia pozbawił umiejętności kreatywnego poszukiwania nietypowych rozwiązań. Lecz niezależnie od tego, czy na naszej drodze napotkamy stare drzewo, czy też młodziutki krzaczek, do przejścia czeka nas jeszcze spacer po całym lesie stóp procentowych, ulg, wysokości rat, promocji i innych parametrów do wkalkulowania w nasz rachunek, którego wynikiem powinna być optymalna decyzja.
Aczkolwiek doradca kredytowy zatrudniony jest przez bank (lub agencję doradczą), to pracując w naszym interesie, powinien być gotowy do przedstawienia się nam w odpowiednim zakresie. Nie będzie nietaktem zrobienie krótkiego wywiadu odnośnie osoby, w której ręce powieżamy naszą przyszłość. Nawet, a nawet szczególnie wtedy, jeśli osoba ta została nam polecona przez naszych znajomych (unikniemy ewentualnych, późniejszych pretensji do polecającego). Zapytajmy naszego konsultanta o wykształcenie i doświadczenie zawodowe, o to czy jego wynagrodzenie jest uzależnione od umowy, którą dopiero podpiszemy (lub nie), ew. o to czy sam korzysta z proponowanych nam rozwiązań finansowych. Jeśli tak, to dlaczego, jeśli nie – przekonująca odpowiedź może dać nam dodatkową informację. Istotną kwestią podczas decydowania się na takie zobowiązanie kredytowe, jest nie tylko redukcja miesięcznej raty, ale zmaksymalizowanie bezpieczeństwa i stabilności finansowej, często na lata. To my będziemy żyli z powziętą decyzją, ponosząc wszystkie jej konsekwencje i ciesząc się pozytywnymi stronami kredytu konsolidacyjnego.
Choć w reklamówkach banków kredyty leżą na ulicy w takich miejscach, że nie trzeba się nawet po nie schylać, to nie warto ulegać tej bajeczce. Powzięta przez nas decyzja będzie zawsze niewygodna pod pewnymi względami, a pod innymi względami komfortowa. Jeśli mamy takie odczucia rozważając kredyt konsolidacyjny o konkretnych parametrach, oznacza to, że bliscy jesteśmy optimum – czyli tego właśnie, czego potrzebujemy (np.: optymalna relacja długości okresu kredytowania w stosunku do wysokości raty na którą możemy sobie pozwolić). Ponieważ o zaletach kredytu można mówić długo, nie będziemy o tym mówić teraz, tymbardziej, że to wady (z naszego punktu widzenia wady) mogą być problemami w przyszłości, jeśli nie rozważymy całego zakresu scenariuszy. Dlatego nie wolno nam się zawachać, aby zapytać naszego konsultanta o scenariusz pesymistyczny, który choćby wielce nieprawdopodobny, każdemu może się przydażyć. Dlatego należy zapytać o sytuację, w której okaże się, że nie jesteśmy spłacić którejś raty kredytu. Czy istnieje możliwość opóźnienia spłaty newralgicznej raty lub renegocjacji parametrów kredytu w trakcie jego trwania.
Choć to nie jest łatwo pamiętać o tych radach, gdy bardzo zależy nam na czasie, pamiętajmy jednak, że starannie podchodząc do tematu oszczędzamy nie tylko pieniądze ale zyskujemy spokój ducha.