Pożyczka konsolidacyjna jest obiektem poszukiwanym przez osoby potrzebujące szybkiej interwencji finansowej w kwestii posiadanego i narastającego zadłużenia, który z powodu pewnego małego i specyficznego mankamentu sprawia osobom go poszukującym pewne kłopoty. Otóż pożyczka konsolidacyjna jest oksymoronem, tudzież terminem czysto marketingowym. Już tłumaczymy dlaczego.
Pożyczka jako produkt finansowy oferowany przez banki w odróżnieniu od kredytu nie wymaga określania jego przeznaczenia przez pożyczkobiorcę. Pożyczone pieniądze zostają oddane do dyspozycji pożyczkobiorcy i mogą być wykorzystane zgodnie z jego wolą. Pożyczkobiorca, mówiąc kolokwialnie, dostaje na gotówkę do ręki (ew. przelew na konto), na określony (lub nieokreślony) czas oraz procent, i wyłącznie od jego woli zależy w jaki sposób ją spożytkuje. Wynika to z definicji pożyczki więc w sensie ścisłym pożyczka konsolidacyjna jest swoistym oksymoronem, gdyż określenie celu wykorzystania środków finansowych (w tym wypadku pokrycia innych zobowiązań finansowych i kredytów) umieszcza ją w kategorii kredytów. W wyklarowaniu tej sytuacji nie pomagają banki, które łowiąc klientów stosują w swoich ofertach te terminy zamiennie, za to w umowie o pożyczkę lub kredyt taka dowolność jest niedopuszczalna. Problem w tym, że klienci często umów tych nie czytają i o tym, że wzięli kredyt, a nie pożyczkę (lub odwrotnie) odkryć mogą nieco później w nagłym przypływie papierkowej ciekawości.
Dla przykładu bank BGŻ, na swojej stronie przedstawiającej ofertę „Pożyczka Tu i Teraz” (stan na 06.06.2011) używa terminu pożyczka wcale go nie używając (paradoksalnie). „Pożyczka Tu i Teraz” to nazwa własna oferty, wymieniana kilkukrotnie na stronie, lecz kiedy zamierzamy umówić się z doradcą za pomocą formularza na seledynowym polu, widzimy wyraźnie szyld „WEŻ KREDYT„. Podobnie gdy wczytujemy się w podane na dole strony RSSO. Otóż czytamy w nim „RRSO wynosi 23,0% przy założeniu, iż oprocentowanie kredytu przyjęto na poziomie 19,50%, kwota kredytu wynosi 10.000 zł, kredyt spłacany jest przez 60 miesięcy w równych ratach kapitałowo-odsetkowych, opłata przygotowawcza wynosi 4%.” Okazuje się, że „Pożyczka Tu i Teraz” to de facto kredyt. Bank Citi Handlowy nieco odmiennie podchodzi do kwestii „Pożyczki konsolidacyjnej”, która nie różni się praktycznie od „pożyczki gotówkowej”. Ciekawostką jest, że pożyczka gotówkowa w Citi ma „możliwość redukcji zobowiązań miesięcznych dzięki opcji konsolidacji” i obie są ustalone nominalnie na oprocentowanie 9.99%. „Pożyczkę konsolidacyjną” ma także w ofercie np.: Skok Piast, a Kasa Stefczyka wspomina nawet o konsorcjalnej pożyczce konsolidacyjnej.
Łatwo można się w tej terminologicznej frywolności zagubić, dlatego ustalmy na koniec jeszcze raz, co w rzeczywistości różni pożyczkę i kredyt.
Kredyt jest formą udzielania środków finansowych przez instytucje komercyjne posiadające zgode prezesa NBP na prowadzenie działalności bankowej. Kredyt wymaga pisemnej formy w której konieczne jest zdefiniowanie przeznaczenia uzyskanych środków finansowych. Wykorzystanie ich niezgodnie z umową może być podstawą zerwania umowy kredytowej przez bank. Szczegółowe regulacje zasad udzielania kredytów zawiera ustawa o „Prawie Bankowym”.
Pożyczek może udzielać każda osoba, zgodnie z własnym uznaniem co do warunków przekazania środków finansowych (a także niefinansowych). Przepisy pożyczkowe określa Kodeks Cywilny. Jeśli wartość pożyczki przekracza 500 zł, sugerowana jest forma pisemna umowy pożyczki. Nie wymagane jest natomiast określanie przeznaczenia pożyczonych środków, wysokości oprocentowania ani terminu spłaty.
Wydawac zatem aby sie moglo, ze o kredyty mieszkaniowe czy kredyty gotówkowe jest nieprawdopodobnie latwo.